Czy właściciel może skutecznie zrzec się prawa do odszkodowania za grunt przejęty pod drogę?

Dzisiaj, wracam do poruszonego wcześniej przeze mnie tematu odszkodowań za grunty przejmowane pod drogi na skutek decyzji wójta (odpowiednio prezydenta lub burmistrza) o zatwierdzeniu projektu podziału nieruchomości, wydanej w oparciu o przepisy ustawy z dnia 29 kwietnia 1985 roku o gospodarce gruntami i wywłaszczaniu nieruchomości.

Dla zachowania przejrzystości zapisu używane przeze mnie wyrażenia:

„właściciel” oznacza osobę lub podmiot ubiegający się o odszkodowanie, zatem nie tylko właściciel (rozumiany jako osoba fizyczna i inny podmiot posiadający osobowość prawną np. spółka prawa handlowego) nieruchomości w dacie wydania decyzji podziałowej (decyzji wywłaszczeniowej), ale również jego następca prawny (np. spadkobierca, cesjonariusz);

„gmina” oznacza podmiot zobowiązany do wypłaty odszkodowania, czyli podmiot na rzecz którego doszło do przejęcia drogi, zatem w świetle przepisów obowiązujących na gruncie ww. ustawy, będzie to nie tylko gmina ale również Skarb Państwa (w większości przypadków faktycznie będzie to jednak gmina);

„organ” oznacza organy administracji publicznej właściwe do rozstrzygania spraw odszkodowawczych (starosta, wojewoda), oraz sądy administracyjne właściwe do rozstrzygania zażaleń i skarg (Wojewódzkie Sądy Administracyjne) oraz sąd właściwy do rozstrzygania zażaleń i skarg kasacyjnych od rozstrzygnięć sądów administracyjnych (Naczelny Sąd Administracyjny).

W toku procedury odszkodowawczej osoby ubiegające się o odszkodowanie napotykają na szereg utrudnień. Część z nich wynika z działań drugiej strony sporu (przeciwnika procesowego), zaś część z nich ma swoje źródło w błędnym prowadzeniu postępowań przez organy administracji a nawet sądy(!). Błędy organów przejawiają się w przewlekłym prowadzeniu postępowań a w skrajnych przypadkach na ich całkowitej bezczynności. Innymi kategoriami nieprawidłowości są błędy interpretacyjne i błędne stosowanie właściwych przepisów. Podmioty zobowiązane do wypłaty odszkodowań to podmioty profesjonalne, które bardzo często korzystają z dodatkowej obsługi prawnej oraz usług innych specjalistów (np. geodetów czy rzeczoznawców majątkowych). Działania gminy mają na celu uniknięcie obowiązku wypłaty odszkodowania, lub choćby obniżenia jego wysokości. W części spraw działania te są nakierowane wyłącznie na utrudnianie postępowania co ma bezpośredni wpływ na to kiedy całe postępowanie się zakończy, a tym samym koszty po stronie właściciela. Takie działania mają jedynie nakłonić go do zaniechania dalszych działań. Nieumiejętnie prowadzenie postępowania może mieć swój nieodwracalny (prawomocny) w skutkach finał – niekorzystny dla właściciela.

W dzisiejszym wpisie, chciałbym nieco więcej uwagi poświęcić zagadnieniu związanym z oceną skuteczności oświadczenia byłego właściciela o zrzeczeniu się prawa do odszkodowania, na gruncie ww. ustawy. Dotyczy to zatem sytuacji, w której właściciel ubiegający się o podział nieruchomości złożył oświadczenie o zrzeczeniu się prawa do odszkodowania za grunt przejęty pod drogę. Z pewnością dla wielu z Państwa nie będzie to zaskoczenie, ale praktyka pokazuje że w większości spraw gmina odmawia „dobrowolnej” wypłaty odszkodowania wyłącznie z tego powodu, że istnieje takie oświadczenie. Niestety, bywa również tak, że organy właściwe do rozstrzygania spraw odszkodowawczych, niemal bez szerszej analizy i argumentacji aprobują takie stanowisko i odmawiają ustalenia odszkodowania.

Zanim jednak będzie można rzetelnie ocenić czy takie lub inne oświadczenie ma jakiekolwiek znaczenie dla roszczeń o odszkodowanie, każdorazowo konieczna jest wnikliwa analiza oświadczenia, jego treści, formy i okoliczności w jakich zostało złożone. Należy potwierdzić czy faktycznie, ponad wszelką wątpliwość, autorem oświadczenia jest właściciel któremu przypisuje się jego autorstwo. A jeśli zostało złożone przez inną osobę, to czy ta mogła złożyć takie oświadczenie, a zatem należy ustalić czy taka osoba była do tego odpowiednio umocowana, a dalej czy i w jaki sposób (i czy poprawnie) zostało to wykazane w chwili złożenia oświadczenia. Następnie, analiza treści oświadczenia jest niezbędna celem ustalenia jaka faktycznie była wola osoby która je złożyła. Nie bez znaczenia pozostaje forma w jakiej zostało złożone oraz termin (data złożenia oświadczenia). Ponadto, nie bez znaczenia są okoliczności złożenia tego typu oświadczeń. I tak w wielu przypadkach, właściciel postawiony przez urzędnika w sytuacji, w której „warunkiem” pozytywnego załatwienia sprawy czyli uzyskania decyzji zatwierdzającej projekt podziału działki jest złożenie oświadczenia o „zrzeczeniu się” prawa do odszkodowania lub przekazania działki „nieodpłatnie” lub innego jednoznacznie niekorzystnego oświadczenia, de facto właściciel jest postawiony w warunkach niedopuszczalnego przymusu. Warto dodać, że taka postawa urzędnika może powodować jego odpowiedzialność dyscyplinarną, a w skrajnych sytuacjach nawet odpowiedzialność karną.

W okolicznościach konkretnej sprawy, te kwestie nabierają zasadniczego charakteru, ponieważ uznanie takiego oświadczenia za skuteczne prawnie, w ostatecznej decyzji lub prawomocnym wyroku oznacza definitywne zamknięcie drogi do uzyskania odszkodowania.

Na szczególną uwagę zasługuje przy tym fakt, że w jednym z ostatnich orzeczeń Naczelnego Sądu Administracyjnego w Warszawie, wydanym w sprawie jednego z naszych Klientów, Sąd potwierdził, powołując się także na wcześniejsze orzecznictwo, że „co do zasady istnieje możliwość zrzeczenia się roszczenia o odszkodowanie za grunty wydzielone pod drogi publiczne. Jednakże może to nastąpić dopiero wtedy, gdy takie roszczenie powstaje, tj. po przejściu z mocy prawa danej nieruchomości na własność gminy i w ramach uzgodnień przewidzianych w ust. 3 art. 98 u.g.n.”. Innymi słowy, nie wchodząc nawet w analizę innych szczegółów i okoliczności złożenia oświadczenia, o których pisałem wcześniej, Sąd uznał że wszelkie oświadczenia tego rodzaju złożone zanim decyzja podziałowa stała się ostateczna, są bezskuteczne. Oznacza to, że zgodnie z naszym stanowiskiem, potwierdzonym przez Sąd, biorąc pod uwagę jedynie kryterium czasu (daty złożenia oświadczenia, zatem bez konieczności analizy pozostałych okoliczności) bezwzględnie bezskuteczne są oświadczenia właściciela o zrzeczeniu się prawa do odszkodowania złożone przed lub w dniu złożenia wniosku o podział nieruchomości, w dniu wydania lub doręczenia decyzji podziałowej, lub nawet po jej wydaniu ale zanim uzyskała walor ostateczności.

Tymczasem znamienny jest fakt, że w okolicznościach sprawy rozpatrywanej przez NSA, zarówno organ I instancji – w tym przypadku Starosta Wejherowski, jak również organ II instancji – w tym przypadku Wojewoda Pomorski, oraz Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gdańsku konsekwentnie twierdziły, że właściciel może skutecznie zrzec się odszkodowania w każdym momencie – zarówno przed jak i po ostateczności decyzji podziałowej.

Odpowiadając zatem na pytanie zawarte na wstępie, czy właściciel może skutecznie zrzec się prawa do odszkodowania za grunt przejęty pod drogę, należy stwierdzić że tak, jak najbardziej jest to możliwe, ale jest to uzależnione od szeregu okoliczności, z czego większość musi wystąpić kumulatywnie. Punktem wyjścia jednak dla działań osoby ubiegającej się odszkodowanie powinno być raczej stwierdzenie, że co do zasady każdemu właścicielowi przysługuje prawo do odszkodowania, nawet jeśli wcześniejszej złożył oświadczenie o zrzeczeniu się tego prawa.