Postępowanie o odszkodowanie w praktyce, czyli o (nie)terminowym załatwianiu spraw na przykładzie drogi ekspresowej S6

Jak już Państwo wiecie z poprzednich wpisów, termin w którym powinna zostać wydana decyzja o odszkodowaniu za wywłaszczenie nieruchomości, do którego doszło na podstawie specustawy drogowej, uzależniona jest od tego czy decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (decyzji ZRID) został nadany rygor natychmiastowej wykonalności, i tak:

jeśli decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (decyzji ZRID) nadany został rygor natychmiastowej wykonalności, wówczas decyzję ustalającą odszkodowanie wydaje się w terminie 60 dni od dnia nadania rygoru natychmiastowej wykonalności;

jeśli decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (decyzji ZRID) nie nadano rygoru natychmiastowej wykonalności, wówczas decyzję ustalającą odszkodowanie wydaje się w terminie 30 dni od dnia w którym decyzja ZRID stała się ostateczna.

To w zasadzie tyle, jeśli chodzi o teorię. A jak rzeczywiście wygląda praktyka i w jaki sposób są stosowane rzeczone przepisy? Okazuje się, że z tym – delikatnie rzecz ujmując – nie jest najlepiej. Przykładem (niestety jednym z wielu) może być inwestycja drogowa realizowana przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad Oddział w Gdańsku, tj. „Budowa drogi ekspresowej S6 Słupsk – Gdańsk na odcinku Bożepole Wielkie – początek Obwodnicy Trójmiasta” zwana również Trasą Kaszubską. Z informacji udzielonej przez inwestora wynika, że – pomimo faktu, że upłynęło 412 dni od dnia wydania pierwszej decyzji ZRID i nadania jej rygoru natychmiastowej wykonalności – w wielu sprawach nadal nie wydano jeszcze decyzji o wysokości odszkodowania. Przy tej okazji warto także przypomnieć, że na 685 zarejestrowanych przez inwestora spraw odszkodowawczych, zaledwie 8 (!) z nich zakończyło się wydaniem decyzji o odszkodowaniu w ustawowym 60-dniowym terminie.

Warto przy tym dodać, że mowa „jedynie” o przewlekłym prowadzeniu postępowania przez organy pierwszej instancji, tymczasem do ostatecznego czy też prawomocnego zakończenia sprawy, bardzo często dochodzi dopiero na skutek rozstrzygnięć wydanych przez organy odwoławcze lub sądy administracyjne. Wynika to z faktu, iż wielu właścicieli czuje się pokrzywdzona niekorzystnymi decyzjami (zaniżonym odszkodowaniem) i de facto jest zmuszona dochodzić swoich racji w dalszym toku postępowania.

Praktyka realizacji tego typu inwestycji oraz postępowań o odszkodowania za wywłaszczenie w ogóle, prowadzi do wniosku, że nie tylko wysokość odszkodowania, ale również termin wypłaty, czyli to kiedy faktycznie zostanie wypłacone odszkodowanie, w znacznej mierze uzależnione jest od postawy i działań podejmowanych przez Właścicieli i to nie tylko w toku postępowania o odszkodowanie ale także na etapie planowania inwestycji poprzedzającym wywłaszczenie (wydanie decyzji ZRID).